Zdjęcia do albumu - czy nadal warto je drukować

Historia fotografii nie jest bardzo długa, ale z pewnością ciekawa i pełna nagłych zwrotów. Pokolenie naszych rodziców zdjęcia robiło do dokumentów oraz z okazji ważnych wydarzeń. Były zdjęcia ślubne, z chrzcin i pierwszej komunii w zaledwie kilku egzemplarzach. Pieczołowicie przechowywało się je w pudełkach lub albumach i oglądało tyle razy, że praktycznie znało na pamięć.

Wraz z rozwojem techniki, dostępność aparatów fotograficznych stała się większa, coraz też niższy był koszt wywołania zdjęć. Prawdziwy przełom jednak nastąpił, kiedy na rynek weszły aparaty cyfrowe, mogące w swojej pamięci pomieścić setki zdjęć. To wtedy zaczęliśmy się stawać maniakami fotografowania wszystkiego: ludzi, siebie samych, zwierząt, widoków. Gromadziliśmy i gromadziliśmy po kilkanaście wersji tego samego zdjęcia na kartach pamięci i dyskach komputerów, i powoli zapominaliśmy o istnieniu albumów. Smartfony jeszcze nas w tym mocniej utwierdziły. Teraz każdy aparat nosi przy sobie, na dodatek zyskał możliwość przesłania w kilka sekund zdjęcia do znajomych lub też podzielenia się nim z całym światem. Zamiast pisać wiadomość wystarczy zrobić zdjęcie, które już wszystko wytłumaczy. Przez to zdjęcia straciły dla nas na wartości. Jest ich zbyt wiele, byśmy mogli poświęcić im więcej niż kilka sekund uwagi.

Dla chcących zachować wspomnienia na dłużej, najlepszą opcja będzie wywoływanie zdjęć online dzięki czemu odbitki zdjęć będą mogły być przechowywane w albumach lub można je będzie podarować w prezencie. Czy warto nadal drukować zdjęcia? Zdecydowanie. Pozwoli nam to nie tylko uporządkować nasze wirtualne albumy i wybrać spośród setek zdjęć te, które naprawdę mają dla nas znaczenie, ale też fizyczna kopia, którą można dotknąć, jest świetną pamiątką na lata.

Gwarancja jakości

Zdjęcia wywołujemy tylko i wyłącznie na oryginalnych papierach fotograficznych - Fuji Crystal Archive i Kodak Royal.

FujiKodak